Gdzie i jak szukać pomocy – narkoman nie musi zostać sam

Narkotyki były są i będą. To nie ulega żadnej wątpliwości. Choć w Polsce są nielegalne, coraz więcej osób, w tym także młodych, sięga po tę używkę. Niektórzy podnoszą się sami, inni szukają wsparcia.

Ważne jest, aby podejrzewając swoich bliskich o zażywanie środków odurzających, nie odsunąć się od nich. Takim ludziom trzeba pomóc. Jeśli zatem podejrzewacie, że ktoś z Waszych bliskich, kolegów, znajomych jest uzależniony – nie zostawiajcie go samego, pomóżcie mu.

Uzależnienie od narkotyków – jak je rozpoznać?

Zapewne wielu z Was zdaje sobie sprawę z faktu, że narkoman będzie ukrywał fakt, że jest uzależniony. Choć rozpoznanie powinno być postawione przez lekarza, jako normalny człowiek Ty również możesz skojarzyć niepokojące objawy, które doprowadzą do wizyty u specjalisty, a w konsekwencji leczenia, które oferuje niejeden ośrodek leczenia narkomanii. Zanim jednak zdecydujesz się na rozmowę o uzależnieniu z osobą, która bierze narkotyki, sprawdź dokładnie, czy występują u niej minimum trzy objawy z podanych poniżej:

  1. Nie przestrzega dawanych obietnic, że przestanie zażywać substancje odurzające;
  2. Czuje wzmożoną potrzebę zażywania narkotyków;
  3. Zaczynają pojawiać się u niej objawy abstynencyjne;
  4. Zażywa narkotyki pomimo tego, że wie, że szkodzą jej zdrowiu;
  5. Bierze coraz większe dawki;
  6. Nie zastanawia się nad konsekwencjami swoich czynów.

Jeśli choć trzy z podanych powyżej objawów zauważyłeś u bliskiej osoby, postaraj się namówić ją na wizytę u specjalisty, który oceni jej stan. Pamiętaj, że może się buntować, uznając, że nie jest uzależniona, twierdząc, że przyjmowanie narkotyków to tylko odskocznia od problemów, dobra zabawa, z której w każdej chwili może zrezygnować. Nie poddawaj się po pierwszej, drugiej i kolejnej próbie. Nie groź. Rozmawiaj z uzależnionym. Tylko w ten sposób możesz mu pomóc. Pamiętaj, że uzależnienie może mieć wpływ nie tylko na życie zawodowe, ale także rodzinne. Nie można zatem pozostawić narkomana samemu sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *