Na półpaśca i ospę

Okazało się, że z tatą był jednak większy problem niż na początku podejrzewano. Nie pamiętał, żeby przechodził ospę, ale jego matka przypomniała mu, że owszem, przechodził. A to oznaczało tylko jedno – półpasiec. To taka choroba, która dotyczy ludzi dorosłych. Objawia się głównie piekącym bólem i wysypką po jednej stronie ciała, stąd zresztą taka jego nazwa. Tym czym od ospy nie różni się półpasiec to świąd, który jest dokuczliwy i warto zaopatrzyć się w Pudroderm, żeby sobie z nim poradzić.

To puder w kremie, który łagodzi objawy zarówno ospy, jak i półpaśca. Ma działanie kojące, przeciwświądowe i przeciwzapalne. Na szczęście był w domu spory zapas, bo mama kupiła kilka opakowań. Tata przechodził chorobę dość ciężko, po pierwsze dlatego, że czuł ból i swędzenie, a po drugie – nie mógł chodzić do pracy. Tata prowadził firmę z akcesoriami męskimi, takimi jak muszki, krawaty, szelki. Był dobrym szefem i lubił wszystkiego dopilnować osobiście, a miał półpasiec i świąd i było wiadomo, że w tym stanie nie może się pojawiać w firmie. Obawiał się czy nie pozarażał pozostałych pracowników we wstępnej fazie choroby, ale prawdopodobnie to tak nie działa. Półpaścem nie można się zarazić, ale osoba chora na półpasiec może zarazić ospą. Tata poinformował mailowo swoich pracowników o sytuacji i zapowiedział, że w najbliższym czasie będzie pracował zdalnie, żeby nikogo nie narażać. Musiał oddelegować zadania. Na szczęście miał bardzo bystrą asystentkę, która się wszystkim zajęła.

Tata został w domu i rozpoczął swoją kurację. Bardzo pomocny okazał się pudroderm, który jest produktem synergicznym, miejscowo znieczula, osłania, ściąga i działa przeciwświądowo. Każde posmarowanie bolącej wysypki to była chwilowa ulga. Poza tym miał gorączkę, więc pił dużo herbaty z imbirem. Pomyślał, że przydałby mu się taki odpoczynek, ale jak był zdrowy, bo gdy człowieka wszystko boli, to nie potrafi się cieszyć stanem wolnym. Dodatkowo tata próbował pracować, co nie było łatwe, biorąc po uwagę, że miał gorączkę, wszystko go bolało i swędziało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *